Wieże KWK Polska w Świętochłowicach 5


Świętochłowice → Wieże KWK Polska → Czy komuś, coś to mówi? Nazwa trochę mało zachęcająca, no chyba że jest się freakem techniki. A słuchajcie… miejscówka naprawdę ekstra i to nie tylko dla małych miłośników kopalnianych szybów.

Skałka – może innym razem

Majowy weekend i plan, by wybrać się na pierwszą edycję Skałka Festiwal, o którym dowiedziałam się na FB od koleżanki z pracy (Mamo Julci pozdrawiam!) Skałkę, czyli świętochłowicki park miejski i ośrodek sportu znam sprzed paru dobrych lat, więc pomyślałam – dobra okazja, żeby wybrać się na spacer. Ucieszona pomysłem, dzielę się nim z moim Bajtlem, oczekując choć odrobiny entuzjazmu. A tu klops i płacz, że on nie chce na żadną skałkę, bo to wysoko i nogi go bolą (!) i w ogóle nigdzie nie chce. A jakoś z domu wyjść trzeba, bo chociaż nie najcieplej i nie najsłoneczniej, to gnuśnym niedzielom mówimy stanowczo nie. Na zachętę opowiadam, że pojedziemy do parku na Skałkę i że to wcale nie żadne góry, a potem zobaczymy stare szyby.

Przynęta zadziałała, ale haczyk niestety trzymał tak mocno, że po wjeździe na zapchany po krawężniki i trawniki parking przy Skałce, musieliśmy odjechać stamtąd na ryczącym sygnale – prosto na Wieże KWK Polska. Odwiedzimy Skałkę innym razem. Ponoć całkiem ładny basen tu mają, ciekawe czy plac zabaw jest? Póki co, kluczymy po uliczkach Świętochłowic w poszukiwaniu Wież. Dzięki ci google maps za pomoc, bo ciężko by było trafić. Ale udało się dojechać i zaparkować. Uwaga, proszę nie parkować na parkingu policji. Za wieżami po lewej jest spory parking dla odwiedzających.

Wieże KWK Polska i strefy edukacyjne

Komu mogłoby się wydawać, że Wieże KWK Polska to tylko dwie wieże, ten jest w błędzie. Oczywiście wieże szybowe pną się dumnie w górę, ale pod nimi czeka na bajtli i ich rodziców sporo placu do ganiania i zakamarków do chowania. Teren obiektu nie jest zbyt duży, mamy z wózkiem raczej nie mają tu gdzie pojeździć, jednak jest niesamowicie zaprojektowany i pełen żywiołów, zamkniętych w labiryncie. Mnie kojarzy się ten labirynt z plenerową ścieżką sensoryczną. Można pobiegać po drewnianych kładkach i pomostach, po trawie, po betonowych plastrach miodu na wodzie. I powiem szczerze, że trudno mi było nadążyć za moim Bajtlem, zwłaszcza, że w tak zwanym międzyczasie próbowałam zrobić kilka zdjęć.

Dopiero po kilku okrążeniach zaczęłam dostrzegać mnóstwo starych zdjęć w labiryncie i plansz do poczytania o przemysłowej historii naszego regionu. Brakowało mi jednak zdjęć i informacji o tych dwóch szybach, pod którymi i nad którymi właśnie się znajdowałam. Zauważyłam też tablice z nazwami stref: powietrza, wody, stali i drewna (nie wiem, czy coś mi nie umknęło) i jakoś nie była dla mnie oczywista myśl przewodnia tych stref. No może poza strefą drewna, bo w niej akurat jest dużo drewnianych elementów oraz strefą wody, bo tu znajduje się betonowy płytki rdzawy staw, przez który można przejść po sześciokątnych płytach. Ale strefa powietrza? – jest tu siłownia i plac zabaw dla dzieci, bardzo fajne zresztą. Czy strefa stali? – w minigolfa można tu pograć, którego trasa – nie powiem – jest ułożona ze stalowych, pomalowanych na żółto profili, ale jakieś to trochę naciągane. Mniejsza ze strefami, ważne, że jest gdzie polatać i poczuć fajny klimat.

Wieża basztowa

Wieże KWK PolskaTo ta wyższa murowana, szersza u góry. Jestem nią zafascynowana, bo pogłębiłam dzięki niej specjalistyczną wiedzę, która każdej mamie młodego amatora górnictwa się przyda. Do tej pory myślałam, że szyb to szyb, a precyzyjniej wieża szybowa. Charakterystyczny element śląskiego krajobrazu. Z kręcącymi się kołami i ukośnymi „nogami”, które zwą się zastrzałami, a obok tej konstrukcji stoi maszyna wyciągowa, której koło z tym kołem u góry liną jest połączone i tak się to wszystko kręci…

O jak ubogie było jednak moje spojrzenie na ten hajmat, ten górniczy świat. Otóż okazało się, że są też wieże basztowe! I to też są wieże szybowe, które maszynę wyciągową mają na samej górze. Aż wierzyć się nie chce i Bajtel też jakoś uwierzyć nie chce, bo w Świętochłowickiej wieży ani śladu (ani nawet zdjęcia) po tej maszynie wyciągowej. Trochę tylko żałuję, że dowiedziałam się tego szperając w necie, cóż to jest ta basztowa wieża, a nie będąc u jej świętochłowickich podnóży.

Wieża basztowa po kopalni Polska jest teraz piękną wieżą widokową o wysokości ok. 30 m, na którą można wspiąć się schodami i na każdym poziomie poczytać o górniczych ciekawostkach. A to o kolorach pióropuszy, a to o kopalnianych duchach. A dla tych, którzy nie cenią sobie prostych ćwiczeń na ładne łydki, jest i nowoczesna winda, która z szolą niewiele ma wspólnego. Zupełnie nowe życie starej, ponad 100-letniej wieży (z 1908 roku).

Wieża kozłowa

Ta jest jeszcze starsza, bo z 1891 roku. Jest też nieco niższa od swej basztowej koleżanki. Ma 23 metry. Ale to też niezłe cudo i ponoć tylko trzy tego typu wieże wybudowano. Wieża kozłowa to po mojemu taki bardziej tradycyjny szyb, czyli od pierwszego spojrzenia wiedziałam, że to szyb. Tylko zastrzałów ma więcej. Jak powiedział mój mąż, przypomina takiego kozła, przez którego się skacze. Nie wiem, czy to stąd ta nazwa, jednak podobieństwo jest do uchwycenia. Tylko cóż to musiałby być za gigant, żeby ją przeskoczyć!

Wieże KWK Polska – wczoraj…

Co byśmy zrobili bez tych funduszy unijnych? Dobry pomysł, kilka dobrych lat czekania i niszczenia, ale efekt jest zaiste szybowy. Dobrze, że dzielni policjanci strzegli mimochodem sąsiedzkich wież kopalnianych, które ostały się samiutkie po zamkniętej w latach 90-tych kopalni Polska. W innym razie równie dzielni i zaradni złomiarze wyrównaliby skutecznie teren, nim nastały czasy unijnej kasy i kapitalnej rewitalizacji. O ironio! Dawna nazwa kopalni Polska to… Deutschlandgrube. Czyli wszystko zostaje w rodzinie… 🙂 Zobaczcie zresztą sami, co historycznego wyszperałam w sieci.

Wieże KWK Polska – …i dziś

Dzisiejsze życie kompleksu Wieże KWK Polska rozpoczęło dwa lata temu, w czerwcu 2015 roku. Wieże rozkręcają się, kusząc swoim szybowym klimatem. Warto to miejsce odwiedzić, żeby nie było, że swego nie znacie! Wejście na basztową wieżę widokową dostarczy nam panoramicznych wrażeń. W podcieniach wieży kozłowej możemy stracić kilka kalorii ćwicząc pod chmurka, podczas gdy nasz bajtel wspina się na drabinki i buszuje po labiryncie. Dzieje się tu także kulturalnie. Niezła impreza szykuje się podczas tegorocznej Industriady, jej przedsmak mieliśmy nawet okazję -poczuć, bo trafiliśmy akurat na próbę tancerzy, szykujących podniebne przedstawienie.

Przy szybach stoi wielofunkcyjny budynek, w którym spotkaliśmy przemiłą Panią, sprzedającą bilety na wieżę basztową. Jest w nim sala na różne spotkania i przestronny hall, w którym odbywały się nawet castingi modelek, a my klapnęliśmy w wygodnym fotelu. Brakuje tu jednak pewnej podstawowej funkcji i bynajmniej nie chodzi mi o toaletę. Aż się prosi, aby była tu choć mała kawiarenka, dla spragnionych kawy i jakiejś strawy. Póki co, termosik i kanapki przydadzą się, jeśli chcemy w Wieżach KWK Polska spędzić więcej czasu. Tym kulinarnym akcentem zakończę wpis o o świętochłowickim placu, a chętnych na naoczną relację zapraszam do galerii, a potem oczywiście ruszajcie… Wieże KWK Polska górą!

Wieże KWK Polska

 Wieże KWK Polska 

GDZIE: Świętochłowice, ulica Wojska Polskiego 16 (za komendą policji)

KIEDY: prawie codziennie od 10 do 18 (wt-pt + nd), a w sobotę od godz. 14 do 22 (poniedziałek brama zamknięta)

ZA ILE: w sumie za friko (1 zł płacimy za wstęp na wieżę basztową, a mniejsze bajtle nie płacą)


Link do strony Wieże KWK Polska. Stronka nieco dziwnie działa, ale można na niej znaleźć informacje o spotkaniach kulturalnych (dla rodziców bajtla), które odbywają się tu dosyć często oraz poczytać o historii kopalni Polska zamkniętej w latach 90-tych. Wiem, że są w Wieżach organizowane także różne ciekawe warsztaty dla dzieci, ale o nich dowiedzieć się można raczej z ich profilu na FB.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy do “Wieże KWK Polska w Świętochłowicach