Park 12c w Zabrzu 10


ZABRZE → Nasze odkrycie na Industriadzie w 2016 roku. Przygoda w Parku 12c się zaczyna.

To mój pierwszy post, więc nie bardzo wiem jak zacząć. Myślę i myślę, to może coś wymyślę. Pomysłów sporo, ale jak przyciągnąć uwagę i zachęcić do dalszego czytania oraz oczywiście do opisywanego miejsca. Tak – Park 12c to miejsce, do którego z pewnością można się wybrać i wybawić na całego. Mam więc nadzieję, że i ja nie przynudzę zbytnio.

zabrze, tramwajNasz pierwszy raz w Parku 12c był niesamowity. Było to otwarcie obiektu na Industriadzie 2016 r. Święto Szlaku Zabytków Techniki jest naszym rodzinnym świętem od kiedy nasz Bajtel miał niespełna dwa latka i zakochał się w 100-letniej parowej maszynie wyciągowej szybu Carnall w kopalni „Królowa Luiza”, która znajduje się w odległości jednego przystanku tramwajowego od Parku 12c.

A że tramwaje w ten dzień były za darmo, więc aby zdjąć z naszego synka, choć na chwilę, osobliwy urok, jaki rzuciła na niego ta czarna bestia (osobny wpis o tym miejscu też na pewno się znajdzie), obiecaliśmy mu przejażdżkę jego ulubionym tramwajem nr 5, ale nieee, nieee taką zwykłą piątką, tylko taką staaarą, kanciaaastą, przód-tył [określenie Bajtla na pojazdy szynowe z kabinami z przodu i z tyłu, co umożliwia jazdę w obu kierunkach bez zawracania], z wysuwanymi schodami. Dobrze, że akurat TA przyjechała, bo kwitlibyśmy na przystanku dobre kilka tramwajowych kolejek. Podjechaliśmy, wysiedliśmy i zaczęliśmy się rozglądać, gdzie ten nowy plac zabaw dla dzieci, który miał być dziś otwarty.

Park 12c – gdzie jesteś?

Tam coś widać – to może przez krzaki… nie, nie ma przejścia, tylko błocko, chodźmy na około. O jest ulica Sienkiewicza! To tu! Jest szkoła pod numerem 43, ale brama zamknięta. Pytamy, szukamy, idziemy dalej ulicą Sienkiewicza (całkiem spory kawałek trzeba przejść), widzimy znaczki Industriady i czerwone oznaczenia obiektu PARK 12C, BAJTEL GRUBA, skręcamy w ulicę Mochnackiego, z której bezpośrednio wjeżdża się na parking przy Parku 12C, wcześniej mijając po prawej Park Techniki Wojskowej.

maszyna parowaDoszliśmy! Patrzymy i oczom nie wierzymy. Przy wejściu do Parku 12c, kolejna gigantyczna maszyna parowa, lekko przyrdzewiała, z uciętym kołem, nie na chodzie, więc jeszcze mocniej zabiło parowe serce Bajtla, który uwielbia takie muzealne eksponaty. No i lekko godzinka minęła, na chodzeniu w te i we wte, bo przecież trzeba zajrzeć w każdy zakamarek, no ale w końcu mamy święto, więc pośpiechu nie ma. Teren też został oznaczony, bo uczyliśmy się właśnie nie używać pieluszki. I na tym obiekcie zakończyłaby się pewnie nasza pierwsza wizyta w Parku 12c – czyli właściwie do niego nie wchodząc – gdyby nie piękna lokomotywa wąskotorowa stojąca już na ogrodzonym terenie. Kupiliśmy więc bilet, w dzień otwarcia za złotóweczkę – teraz potrzeba ich siedem dla dorosłego i pięć dla bajtla powyżej lat trzech (niestety nasz 3-i-0,5-letni maluszek do karlusów nie należy, więc już nie ma co ściemniać i bilety musimy kupować).

Park 12c, czyli kopalnia pomysłów

Park 12jest prawdziwie śląskim placem, nie tylko dla najmłodszych bajtli. Naszym pierwszym obowiązkowym punktem jest wspaniała piaskownica dla młodszych górników. W piaskowej bajtel grubie można nieźle załadować, transportować i zakręcić taśmociągiem (tu mała prośba do ekipy Luizy: proszę mechanizm nasmarować, bo po zimowej przerwie – mimo iż synkowi miesięcy i sił przybyło – nie podołał, choć sapał i sapał, to koło nie drgnęło, więc do prac trzeba było zaangażować mamusię – uff).

Po wytrzepaniu bucików, można kontynuować ekspedycję. Pora na umycie rąk, ale chwileczkę… dlaczego nie leci woda. Oj synku – trzeba sobie samemu napompować! No to pompujemy, kręcimy, chlapiemy, stop! nie wchodzimy do wody synku, bo nie wzięliśmy butów na zmianę! I poszło w ruch, koło młyńskie, rzeczka, wiatrak, a nawet pewna filozoficzna śruba. (A KTO ZGADNIE, O CO CHODZI??? JA WIEM, JA WIEM PSZE PANI!!! DOBRZE JASIU, JEŚLI WIESZ, TO NAPISZ ODPOWIEDŹ W KOMENTARZU).

Bajtel Gruba – my chcemy na szychta!

Jednym z najfajniejszych miejsc w Parku 12c, jest zabawowa kopalnia z częścią podziemną i z prawdziwym szybem, który nazywa się tak, jak Tata Bajtla – Szyb Bartek. Śmiało mogę powiedzieć Mikołajku, że to na cześć Twojego ukochanego tatusia! Nieco starsze bajtle mogą w tej Bajtel Grubie (taka nazwa w cenniku obiektu) wspólną pracą rąk i nóg, bo trzeba też popedałować, wydobyć żwirowy urobek i przetransportować go taśmociągami na powierzchnię, skąd wyruszy podwieszanym szlakiem w dalszą drogę. Naprawdę super sprawa – brawo Luiza za pomysł. Jest niestety jeden feler. I nie chodzi mi o to, że atrakcja ta jest dodatkowo płatna (4 zł), tylko o to, że powinna być cały czas dostępna.

Jeden, jedyny raz widzieliśmy ją w akcji – na otwarciu Parku w 2016 r., a byliśmy tam od tego czasu kilkukrotnie. Z części naziemnej można oczywiście cały czas korzystać, jednak aby puścić kopalnię w ruch, to trzeba pójść z powrotem do kasy, dowiedzieć się, że musi się grupka dzieci nazbierać, wszyscy muszą zapłacić i wtedy… no właśnie wtedy to każdy dzieciak rozbiegnie się w inną stronę i psińco… „gruba zamknięta, poszła na renta”. Wiem, że może to logistycznie trudne, ale gdyby tak jeden z miłych animatorów był strażnikiem kopalni, to łatwiej by było zebrać młodych adeptów górnictwa na szychta i w pełni wydobywać z gruby radość bajtli.

Rodzinny piknik z widokiem na lokomotywę

Jak jest w Parku 12c? Po stokroć udana rekultywacja dała miejsce prawdziwej śląskiej rekreacji. Można nawet zrobić grilla z widokiem na lokomotywę parową (bez żadnej dodatkowej opłaty), a w ubiegłym roku w gorące letnie dni rozstawiono baseny do kąpieli (jejku jak ja wówczas żałowałam, że nie wzięłam stroju kąpielowego). Jedynym minusem jest brak jakiejś knajpki, choć na szyldzie przy wjeździe pyszni się napis Karczma Guidbal (a jej wciąż nie ma!). Trzeba więc zaopatrzyć się we własny kosz piknikowy i można spędzić tu nawet całą dniówkę.

Park 12c – co u sąsiadów

W Kopalni Luiza (ta sama kasa co park 12c, możliwy wspólny bilet) można także zażyć podziemnych klimatów na trasie, na której każdy bajtel sobie poradzi, o ile nie boi się hałasu, ponieważ pokaz pracującego struga to pieruński hałas. My byliśmy i polecamy. Zwłaszcza przejażdżkę na koniec podziemną kolejką w prawdziwych górniczych ciasnych wagonikach – to jednak dłuższa historia, więc pewnie jakiś osobny wpis się kiedyś pojawi, jak wybierzemy się tam ponownie i zrobimy kilka fotek.

Na pasjonatów czołgów i innych militarnych cudeniek, za płotem czeka Park Techniki Wojskowej (także wspólna kasa i możliwy wspólny bilet z Parkiem 12c), gdzie w weekendy można się przejechać i nieźle pobujać po pobliskich wertepach jednym z eksponatów. Nie jechałam, bo bałam się, że mi Bajtel spadnie, ale dla starszaków to już niezły czad. Można zerknąć do naszej małej galerii w tym temacie, jednak rozpisywać się nie będę bo to akurat nie nasza bajka.

Park 12c kryje w sobie jeszcze mnóstwo ciekawostek, ale to już może później kiedy nasz Bajtel będzie nieco starszy. Park 12c


 Park 12c 

GDZIE: Zabrze, ulica Sienkiewicza 43, wjazd od ulicy Mochnackiego (blisko DTŚ)

KIEDY: codziennie od 8 rano do 8 wieczorem; w sezonie wiosenno-letnim (w 2018 otwarte od 21 kwietnia)

ZA ILE BAJTEL: 5 zł (9 zł z Bajtel Grubą ∴ 25 zł z podziemiami Luizy ∴ 8 zł z Parkiem Techniki Wojskowej)

ZA ILE MAMA BAJTLA: 7 zł (29 zł z podziemiami Luizy ∴ 15 zł z Parkiem Techniki Wojskowej)


Podsyłam Wam także link do strony Sztolnia Królowa Luiza, której nadziemną częścią jest Park 12c. Znajdziecie tu informacje o wszystkich atrakcjach obiektu, w tym podziemnych ekspedycjach. Przydatną funkcją jest możliwość zakupu biletów on-line, choć ja nie korzystałam jeszcze z tej opcji.


Park 12c, Zabrze, Luiza

Chcesz zobaczyć więcej?

Odwiedź to miejsce i napisz czy się Twojemu bajtlowi podobało.

Ale najpierw ZERKNIJ → PARK 12C GALERIA


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 komentarzy do “Park 12c w Zabrzu